AZS Koszalin - Anwil: porównanie sił
Autor: www.anwil.wloclawek.pl | 27-01-2012
Zespół gospodarze prawdopodobnie przystąpi do spotkania mocno osłabiony, zatem analiza jego potencjału jest po części teoretyczna. Mimo to AZS zapowiada grę o zwycięstwo.
Obrońcy: Milicić, Łączyński, Montgomery, McIntosh - Szubarga, Harrington, Allen, Berisha
AZS zdziesiątkowały kontuzje w każdej formacji, także wśród obwodowych, gdzie problemy mają Milicić i Łączyński. Przyjmując jednak, że obaj zagrają, trzeba zaznaczyć, że pierwszy swoje wielkie doświadczenie wykorzystuje do dobrego kreowania pozycji kolegom, drugi ma niewątpliwie potencjał, który jednak nie zawsze wykorzystuje. Milicić jest też niezłym strzelcem, gorzej broni. Łączyński nie notuje rewelacyjnych statystyk, ale potrafi ładnie asystować.
Montgomery jest drugim strzelcem zespołu (13,8 pkt.) i graczem nieco szalonym, a na pewno nierównym. Potrafił rzucać w tym sezonie 37 i 25 punktów w meczu, ale i 4 i 6. Punktuje raczej po penetracjach, pomaga w zbiórkach i w obronie, gdzie zalicza 1,2 przechwytu na mecz. Gra też na "trójce". McIntosh zagrał dopiero jeden mecz i ciężko go oceniać. Na pewno może grać na obu obwodowych pozycjach.
Obwodowi naszej drużyny notowali ostatnio słabsze mecze. Berisha był nieskuteczny, Szubarga słabo rozgrywał, błysk zgubił Allen. Jedynie Harrington z Turowem zagrał bardzo dobrze. Mimo to obwodowi z Włocławka, to czterech równorzędnych koszykarzy wysokiej klasy.
Amerykanie z AZS-u mogą zaskoczyć Anwil, ale problemy zdrowotne Polaków nie pomogą koszalinianom. Przewaga Anwilu.
Statystyki zbiorcze: AZS: 36,3 pkt; 34% za 3, 13,1 as - Anwil: 39,8 pkt; 38% za 3, 11 as.
Skrzydłowi: Dutkiewicz, Bieg, Reese, Surmacz - Majewski, Wołoszyn, Kinnard, Lewis
Dutkiewicz notuje zwyżkę formy odkąd zespół przejął trener Urlep. Koszalinianie wykorzystują dobrze najsilniejszą broń Marcina, czyli rzut z dystansu. Dzięki temu skrzydłowy AZS-u ma imponującą skuteczność za 3 (51%). Ponadto gracz ten pomaga na tablicach i w obronie. Bieg jest uzupełnieniem składu, na "trójkę" wchodzi bowiem Montgomery.
Reese jest weteranem, a przy tym najlepszym strzelcem AZS-u (16,1 pkt.). Rzuca za 3 (38%), gra blisko kosza, wymusza sporo fauli, dobrze walczy na tablicach (5,2 zb.), a na dodatek potrafi obsłużyć podaniem kolegów (2,6 as.). George jest w Koszalinie swoistym "człowiekiem orkiestrą", od jego dyspozycji zależy najwięcej. Niestety i on ma kłopoty zdrowotne i nie wiadomo, czy zagra.
Surmacz gwarantuje zdobycze na poziomie kilku punktów i zbiórek na mecz. Daje solidne zmiany.
Majewski zagrał znakomicie z Turowem, powinien tę formę utrzymać. Zmiany Wołoszyna powinny być wartościowe, podobnie jak Lewisa, którego trzeba jednak umiejętnie wykorzystać pod koszem. Kinnard nadal ma rezerwy w ataku.
Reese w dobrej dyspozycji oraz trafiający seryjnie Dutkiewicz mogą być bardzo groźni, ale większa rotacja i bardziej kompletne umiejętności przeważają szalę na korzyść włocławian.
Statystyki zbiorcze: AZS: 31,4 pkt; 12,7 zb - Anwil: 26,4 pkt, 14,1 zb.
Środkowi: Eziukwu, Bigus, Jarmakowicz - Edwards, Hajrić
W tej formacji kłopoty zdrowotne ma Rafał Bigus, ale jeśli zagra, jego warunki fizyczne mogą być cenne. Mimo upływających lat na poziomie naszej ligi Bigus gwarantuje solidną grę, kilka zbiórek oraz punktów. Eziukwu jest typowym podkoszowym, który nie rzuca z dalszej odległości, a bazuje na sile. Grając blisko kosza, zdobywa ponad 9 punktów i zbiera niemal 8 piłek w meczu. Ponadto straszy blokiem.
Jarmakowicz, to uzupełnienie składu, za trenera Urlepa gra mniej niż na początku sezonu. Wobec kłopotów kadrowych AZS-u powinien się przydać w rotacji.
Hajrić nie był w pełni sił w poprzedni meczu i teraz będzie chciał udowodnić, że nadal potrafi wiele dać zespołowi. Edwards, to po prostu klasa, którą trzeba umiejętnie wykorzystywać.
Eziukwu jest silny, ale nie na tyle, by powstrzymać Edwardsa. Nawet w pełni sił, formacja środkowych z Koszalina jest słabsza od tej z Włocławka, przewaga Anwilu.
Statystyki zbiorcze: AZS: 19,1 pkt; 15,7 zb - Anwil: 24,5 pkt; 10,8 zb.
Powyższe analizy są w dużej mierze teoretyczne, a to za sprawą plagi kontuzji w Koszalinie. Jeśli choćby dwóch kluczowych graczy Urlepa nie zagra, Anwil będzie murowanym faworytem. Zakładając, że zagrają wszyscy, spodziewać się można bardziej wyrównanego meczu, ale i tak przerwa w treningach wybije z rytmu miejscowych.
Na pewno trener Urlep spróbuje postawić mocną defensywę. Od zdrowia jego graczy zależeć będzie to, czy intensywność gry będzie odpowiednia. Koszalin w dobrej dyspozycji potrafił ograć Turów, jednak mocna obrona na obwodzie przeciwko rzutom dystansowym powinna dać wygraną Anwilowi.











Wasze komentarze: 5 | Dodaj komentarz
A czy redakcja może powiedzieć dlaczego żadnej wiadomości o nim ?
Z taki składem meczyć się na 4 miejscu w lidze to wstyd...jesli byłby prokom to 5-6 bo zastal nam depcze po pietach...wtamty sezonie bylo lepiej ze składem zmienianym i nowy trenerem w połowie sezonu...narzekalismy na Igora ze jedna zagrywka na Andrzeje i długo nic a tera mamy 0 zagrywek na mecz i nikt nie narzeka na trenera...żal.pl