Dogrywka dla Śląska, Puchar nie dla nas...
Autor: www.anwil.wloclawek.pl | 15-02-2012
Koszykarze Anwilu nie potrafili ani dowieźć blisko 10-punktowej przewagi z czwartej kwarty, ani skończyć mecz w regulaminowym czasie, ani wygrać po dogrywce. Ostatecznie Śląsk zagra w 1/2 finału PP.
Anwil do spotkania przystąpił bez Berishy, do dyspozycji trenerów byli za to Edwards i Lewis. Pierwszą piątkę stanowili Szubarga, Allen, Wołoszyn, Kinnard i Hajrić. Goście wyszli w zestawieniu Skibniewski, Graham, Bogavac, Calhoun, Wójcik. Od początku gospodarze starali się wykorzystać Hajricia, co przyniosło kilka punktów spod kosza. Goście preferowali bardziej urozmaiconą grę, a włocławian dwukrotnie zaskoczył Wójcik. Po jego trójce Anwil prowadził 12:11.
W kolejnych akcjach dał o sobie znać Calhoun, po którego trafieniu z dystansu goście objęli prowadzenie (16:18). W ataku uaktywnił się też Vairogs, ale punkty Majewskiego i rzut równo z syreną kończącą kwarę dał minimalne prowadzenie Anwilowi (22:21).
Drugą kwartę dobrze rozpoczął Mladenović, który od razu po wejściu na plac gry zdobył kosza. Gdy jego wyczyn skopiował Vairogs, zrobiło się 22:25 i o czas poprosił trener Mutapcić. Przerwa poskutkowała punktami Majewskiego i Edwardsa, na nieszczęście gospodarzy za 3 trafił Vairogs, a że był przy tym faulowany przez Majewskiego, wykonał akcję 3+1. Po tych punktach Anwil przegrywał 26:31, bo w międzyczasie dołożył 2 punkty Mladenović.
Na niewiele zdała się dobra akcja pod koszem Edwardsa, bo kolejne straty Anwilu i punkty gości wyprowadzały ich na coraz wyższe prowadzenie. Gdy wyniosło ono już 8 punktów (29:37), o czas ponownie prosił Mutapcić. W końcówce na 5 punktów Bogavaca aż sześcioma odpowiedział Harrington, niestety po dwóch kwartach było 37:42.
Trzecią kwartę od trójki rozpoczął Allen, ale to głównie lepsze rozegranie Szubargi oraz świetne wejście Lewisa pozwoliły nam tę część wygrać. Nick dwa razy z rzędu trafił za 3, a łącznie uzbierał w tej części 10 punktów. Z dystansu trafiali też Szubarga i Majewski, a w obronie ładnym blokiem popisał się Edwards.
Po stronie Śląska punktował głównie Calhoun, za 3 w samej końcówce trafił też Vairogs. Straty gości oraz sporo niecelnych rzutów spowodowały, że po 30 minutach Anwil prowadził 62:57.
Ostatnią kwartę włocławianie rozpoczęli od dobrej obrony, przechwyty zaliczali Lewis i Harrngton oraz od... przestrzelonych wolnych, bo po jednej z dwóch szans wykorzystywali kolejno Edwards (dwukrotnie), Lewis i Harrington. Goście długo nie mogli zdobyć punktów, aż niemoc przełamał Mladenović. Na 5 minut przed końcem meczu było 68:61.
Gdy kibice mogli myśleć już o spokojnej wygranej stratę popełnił Harrington, a po kilku akcjach za 3 trafił Vairogs i zrobiło się tylko 68:64, o czas poprosił więc Mutapcić. Po przerwie spudłował Szubarga, 2 punkty zdobył Mladenović, a po kolejnym błędzie włocławian znów czas wziął trener Mutapcić. Na 2 minuty przed końcem było jedynie 68:66. Błąd 3 sekund Śląska oraz kluczowa zbiórka Lewisa nieco uspokoiły sytuację.
Nieszczęście spadło na Anwil na minutę przed końcem, bo cios od Wójcika dostał przy przeciskaniu się na zasłonie Majewski, a gracz Śląska trójką doprowadził do remisu po 69. Dwa błędy popełnił też Edwards, który najpierw chybił spod samego kosza, następnie popełnił kroki.
Wójcik ponownie dał się nam we znaki, gdy na 30 sekund przed końcem trafił dwa wolne. Rozrysowana podczas przerwy na żądanie akcja Anwilu przyniosła 2 punkty Lewisa. W ostatniej akcji z dystansu chybił Wójcik, a równo z syreną nie trafił Szubarga. Wobec remisu po 71 konieczna była dogrywka.
W dodatkowym czasie pierwsze punkty zdobył Lewis, ale akcją 3+1 przy faulu Szubargi odpowiedział Skibniewski. Do stanu po 75 wsadem doprowadził Harrington, ale nieupilnowanie na obwodzie Vairogsa dało 3 punkty Śląskowi. Po faulu niesportowym Skibniewskiego jednego wolnego trafił Edwards, a z akcji nie zdobyliśmy punktów. Vairogs dobił nas wolnymi, na minutę przed końcem było 76:81.
Zniszczenia Anwilu dopełnił ładny blok Mladenovicia na Harringtonie oraz wolne Diduszki. Ostatecznie Anwil przegrał ze Śląskiem 80:83 i odpadł z rozgrywek o Puchar Polski.
Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław 80:83 D [22:21] [15:21] [25:15] [9:14] [9:12]
Anwil: Harrington 18, Lewis 15, Allen i Majewski po 10, Edwards 8, Wołoszyn 6, Hajrić i Szubarga po 5, Kinnard 3, Sokołowski 0.
Śląsk: Vairogs 25, Calhoun 12, Wójcik i Mladenović po 10, Bogavac 9, Graham 7, Skibniewski 6, Diduszko 4, Bochno i Niedźwiedzki po 0.







Wasze komentarze: 67 | Dodaj komentarz
Informuję cię,że w nie ma dużych liter są tylko WIELKIE.Odsyłam do szkoły podstawowej.
Zgadzam się z tobą i w pełni cię popieram. Kocham cię i przytulam, bo widać, że jesteś ubogi uczuciowo. Jeśli ci to pomoże, to pójdę do szkoły podstawowej. Wszystko zrobię dla drobnego złodziejaszka(wiesz o czym piszę - prawda?), byle tylko zadowolić twoje "ja", rozdęte do monstrualnych(trudne słowo dla prostaków, ale poszukaj w Wikipedii, lub zapytaj mądrzejszych) rozmiarów. W każdej ocenie naszego zespołu zgadzam się z tobą, bo trudno czubkowi wytłumaczyć, kiedy ten nie ma czym kumać. Dlatego przesyłam głaskania. A z dużych literek i tak w stosunku do ciebie nie napiszę. Z wielkich również.
Na marginesie Jasiu z IP 77.91.33.54 - już się wpisałem i uważnie czytaj, jeśliś taki spragniony uwag innych, mądrzejszych.
Od początku spotkania było wiać, że sędziowie są za śląskiem. Śląsk to tak jak barca, a potem się dziwić, że we Włocławku ich nie lubią. H1 dobrze zrobiła, że tak zareagowała. Przyśpiewki to już swoją drogą, ale jedna z nich była dobra, mianowicie ta o Śląsku.
http://www.youtube.com/watch?v=eeSJ6wAubn0
chyba najlepszy z historii Anwilu. A on tego nie wykorzystuje . Na następny sezon na pewno się z nim pożegnamy . Tylko czy starczy funduszy na następną dobrą "pakę" . Dziś mi się płakać chciało, a najbardziej pod koniec . Zero zagrywek , Czy to było celowe że gdy przegrywamy 6 szubarga leci na samice pod kosz i nie trafia ?? Czemu trzymał Edwardsa jak nie był w formie , czemu nie grał Kinnardem. Chyba nasz trener skupił się aby śpiewali a nie grali. I tak im to lepiej wychodzi niż granie. Postęp Emir !!!
może przypomnmimy sobie trochę.
1. ŁKS Łódź - Anwil Włocławek 89:71 PRZEGRANA w
3. Anwil Włocławek - Trefl Sopot 72:71 WYGRANA (okoliczności znamy) d
9. Anwil Włocławek - Zastal Zielona Góra 63:77 PRZEGRANA d
10. PGE Turów Zgorzelec - Anwil Włocławek 87:60 PRZEGRANA w
12. Siarka Jezioro Tarnobrzeg - Anwil Włocławek 109:104 PRZEGRANA w
16. Trefl Sopot - Anwil Włocławek 93:72 PRZEGRANA w
23. Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 79:84 PRZEGRANA d
Przegrywamy wszystkie mecze z silniejszym przeciwnikiem a cieszymy się ogryzkami !
W grze o stawkę:
Turniej eliminacyjny VTB:
Enisey Krasnojarsk - Anwil Włocławek 83:66 PRZEGRANA
Anwil Włocławek - Krasnye Krylia 79:99 PRZEGRANA
tu było po wszystkim Anwil Włocłąwek - Torpan Pojat 94:72 łoł wygrana
Anwil - Dnipro 69:79 PRZEGRANA
turniej KBC 2012:
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 79:83
Puchar polski:
Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław 80:83 PRZEGRANA
Wyniki mówią same za siebie. GDZIE WYNIKI ?
Moze jeszcze tak dwumecz:
Anwil - Trefl = 20pkt. dla trefla
Anwil - PGE = 33 pkt. dla PGE
Anwil - ŁKS = 2pkt. dla Anwilu łoł cóż za osiągnięcie z ostatnią drużyną !!
Panie trenerze gdzie te spektakularne osiągnięcia w tym klubie ??? !!
Gdzie te zagrywki co gdzie przeciwnik niewie co sie dzieje ??
Gdzie WYNIKI ??
Wszyscy mówia (komentatorzy telewizyjni i radiowi w MasMedia) ze jak Anwil przegra to olbrzymia niespodzianka, jaka niespodzianka panowie ostatnie mecze Anwilu to TRA GE DIA gra żenująca, patrzenie na grę to udręka. Chodze po zapłaciłęm za karnet z olbrzymimi nadziejami na mistrza i Ligę zagraniczną.
Skład chyba jest a coś zawodzi chyba juz wiadomo co !!
cyt. Autor: anwil.wloclawek.pl | 31-10-2011 "...Niedługo dołączy do nas już Seid Hajrić, który jest bliski rozwiązania swoich problemów zdrowotnych i z pewnością nasz potencjał wzrośnie'' zakończył szkoleniowiec włocławian.
(sie pytam kiedy wzrosnie czy już wzrósł ?? :D)
I przypomnę trenera sądzimy po jego osiagnięciach i po jego spektakularnych zwycięstwach z drużyną....
czy on nas czymś zachwicił gramy klepiemy swoje z nadzieją ze jakoś będzie a skłąd mamy jeden z najlepszych indywidualnie w historii..
Dowidzenia po niemiecku podobało mi się...
musiałem sobie popisać... powyżywać sie za to widuje ostatnio na hali Mistrzów
Serce boli jak pattrze jak oni graja :( Wina Trenera ! h1 przesadza z tym "Anwil grac k...a mac" to ma byc wspieranie druzyny ?
jeeli mam sie rozpisywac o szostki to tez nie wydaje mi sie ze zajdziemy wysoko moze 5 miejsce
Bylem optimista przed tym mecem ale juz nie jestem
jak P. Trener nie wymysli jakis zagrywek to juz sezon nastepny jest stracony i naprawde nie ma sie czego oszukiwac zapewne zajmniemy jakis miejsce nizej niz w poprzednim sezonie
PO CO 4 TRENEROW PO TO ZEBY KAZDY POSTAWIL JAKAS WODECZKE
A PAN POLAT...KI NAD TYM NIE PANUJE
JESTESMY WSZYSCY Z H1 KIBICUJEMY JUZ TYLE LAT TEZ MIEJMY COS DO POWIEDZENIA
MUTAPCIC AU WI DEN ZEIN ;P ;);) ;p
Mutapcić + Szubarga = "RZART"
Myślałem,że jak wejdą w ważną fazę sezonu to pokażą,że mogą wygrać z każdym.
KOMPLETNE ZERO!!!
Jezu!! A co to jest "RZART"? Bo aż strach sobie wyobrazić wynik tego działania matematycznego czyli M + S
a dla mnie niewiarygodny jest brak zaangażowania
Myślałem,że jak wejdą w ważną fazę sezonu to pokażą,że mogą wygrać z każdym.
KOMPLETNE ZERO!!!