Emir Mutapcić: "Ważny sprawdzian"

Autor: www.anwil.wloclawek.pl | 13-02-2012

To był dla nas ważny sprawdzian, bo po raz drugi graliśmy bez podkoszowych Lewisa i Edwardsa - mówił po meczu z Politechniką trener Anwilu Emir Mutapcić.

Wiadomo było, że w Warszawie nie zagramy w pełnym składzie. Wprawdzie w kadrze meczowej był Nick Lewis, ale nie wyszedł na boisko ani na sekundę. Corsley`a Edwardsa w ogóle nie było w meczowym protokole. Rywale także byli zdziesiątkowani pod koszem, zatem prym w walce o zbiórki mieli wieść Hajrić i Kinnard.

Obaj spełnili swoje role, a Anwil odniósł pewną wygraną 86:62. Pierwsza połowa tak wysokiego zwycięstwa jednak nie zapowiadała.

Najważniejsza jest wygrana, w pierwszej połowie graliśmy za słabo w obronie, rywale rzucili aż 40 punktów. W drugiej połowie było z tym już znacznie lepiej, to przełożyło się na wynik. To był ważny mecz, bo ponownie graliśmy bez dwóch ważnych graczy podkoszowych Lewisa i Edwardsa - mówił po meczu Emir Mutapcić.

Szkoleniowiec Anwilu nie omieszkał pogratulować swojemu "vis-a-vis" za pracę wykonywaną w Warszawie.

Wielkie gratulacje dla Politechniki, bo nawet na skalę europejską klub ten jest ewenementem. Szacunek dla trenera Starcevicia, że mimo trudnych warunków wykonuje świetną pracę. Taki zespół powinien być cenny dla miasta i sponsorów. Życzę wszystkim tutaj, by w przyszłości sytuacja koszykówki w stolicy się poprawiła - dodał Mutapcić.

Krótko po spotkaniu przyczyny porażki analizował Mladen Starcević - trener Politechniki.

Gratuluję kibicom, którzy wypełnili halę, kibice Anwilu także zrobili swoje. Za dużo punktów straciliśmy spod kosza, zbyt słaba była nasza skuteczność z dystansu. Martwi aż 20 strat, tym bardziej, że w pierwszej kwarcie mieliśmy tylko 3. Świadczy to o braku koncentracji. Anwil miał dużo przechwytów, więcej zbiórek i to wykorzystał - mówił Starcević.

Można być zadowolonym z tego, że kibice nas nie opuścili oraz z tego, że mogliśmy grać z takimi zawodnikami, jak choćby Szubarga. To dla moich zawodników coś specjalnego - dodał na koniec szkoleniowiec miejscowych.




Wasze komentarze: 0 | Dodaj komentarz

SPONSORZY:

Olimp Oxford Wzorcownia