M. Ginyard: "Musimy wziąć się do pracy"

Autor: anwil.wloclawek.pl | 30-04-2013

Graliśmy zbyt indywidualnie. Rywale wykonali bardzo dobrą pracę, równy rozkład punktów świadczy o ich zespołowej grze - mówił wczoraj po meczu z Asseco Prokomem Marcus Ginyard.

Anwil przegrał wczoraj niespodziewanie w Gdyni 61:63 i w serii ćwierćfinałowej jest remis 1:1. Teraz rywalizacja przenosi się do Włocławka. Dwa mecze w Hali Mistrzów rozegrane zostaną w najbliższy czwartek oraz sobotę. Rywalizacja toczy się do trzech wygranych i jeśli żadna z ekip nie osiągnie sukcesu we Włocławku, mecz nr 5 odbędzie się w Gdyni.

Po spotkaniu o przyczynach porażki odpowiedział krótko Marcus Ginyard. Po stronie Asseco Prokomu radości nie krył przede wszystkim trener Andrzej Adamek.

Poniżej materiał wideo z konferencji prasowej, zrealizowany przez oficjalną stronę mistrza Polski, asseco.prokom.pl.




Wasze komentarze: 3 | Dodaj komentarz

jhgf 30-04-2013 19:27
Ja powiem tak. Trochę straciłem wiarę po tych wszystkich ostatnich meczach, ale Anwil i Bogicević wciąż mogą obronić się przed oburzonymi kibicami. Wystarczy awansować do półfinału i tam wreszcie grać tak jak przez większość sezonu. Żeby wreszcie wszyscy koszykarze się spieli i zagrali na swoim najlepszym poziomie. Ich na to stać, co już kilkukrotnie pokazywali.

Choć na razie niestety wszystko wskazuje że prezes podjął zbyt pochopną decyzję z zatrudnieniem trenera...
ja 30-04-2013 16:45
Zastanawia mnie jaką rolę pełni w drużynie Andrzej Pluta?Ma tyle do gadania co Żyd za okupacji.
fatal1ty 30-04-2013 15:43
Ginyard to jest przykład zawodnika który się stara i walczy za Anwil a reszta ? zdecydowanie za mało zaangażowania wkładają w mecz tyle co Ginyard .. szczególnie ślamazarny Jovanović ehh TERAZ MUSI BYĆ WALKA a nie .. to są już Play-Offy !

SPONSORZY:

Olimp RTV Euro AGD