Politechnika - Anwil: porównanie sił

Autor: www.anwil.wloclawek.pl | 11-02-2012

Już w niedzielę ostatni mecz pierwszej fazy sezonu rozegrają w Warszawie koszykarze Anwilu. Choć włocławianie nie są w pełni sił, to rywal jest znacznie bardziej osłabiony.

Obwodowi: Wilczek, Popiołek, Pamuła, Kowalczyk - Szubarga, Harrington, Allen, Berisha

Wilczek grał lepiej od początku sezonu, ostatnio notuje zniżkę formy. Mówiło się też o jego przejściu do Asseco, był tam nawet na testach, ale ostatecznie nadal gra w Warszawie. Jego największy atut, to podania (4,8 as.), strzelcem zbyt dobrym nie jest. Coraz lepiej poczyna sobie natomiast Popiołek, który nieco lepiej rzuca z dystansu.

Pamuła dał się poznać jako świetny strzelec dystansowy, co widzieliśmy już przy okazji jego gry w kadrze. Jest drugim strzelcem Politechniki (12,2 pkt.), potrafi zdobywać punkty z wielu miejsc na parkiecie. Jest szybki, nieźle broni. W młodej ekipie z Warszawy jest jednym z najbardziej doświadczonych koszykarzy. Kowalczyk jest uzupełnieniem z drużyny rezerw, ale w rotacji także dostaje swoje minuty.

Szubarga ostatnio gra słabiej od Harringtona i teraz będzie chciał udowodnić, że miejsce w pierwszej piątce mu się należy. Allen jest wszechstronny, nawet jeśli nie punktuje, podaje do kolegów, zbiera, broni. Po Berishy trudno spodziewać się regularności, ale ostatnio otworzył się w ataku.

Po stronie Anwilu jest wszystko, doświadczenie, umiejętności indywidualne, skuteczność. Trzeba uważać na Pamułę i być zmobilizowanym, przewaga Anwilu.

Statystyki zbiorcze: Politechnika: 24,2 pkt, 32% za 3, 10 as - Anwil: 40,7 pkt, 37% za 3, 10,7 as.

Skrzydłowi: Ponitka, Mokros, Nowakowski, Kucharek - Majewski, Wołoszyn, Kinnard

Ponitka mimo młodego wieku już jest gwiazdą polskiej koszykówki. Jest dynamiczny, punktuje zarówno spod kosza, jak i z dystansu. Dobrze walczy na tablicach (4,3 zb.), broni (1,5 przechw.), jest najlepszym strzelcem Politechniki (12,4 pkt.). Mokros jest bardziej doświadczony, ale gra mniej. Potrafi zaskoczyć z dystansu, pomaga na tablicach.

Nowakowski miał parę świetnych meczów, ale potrzebuje stabilizacji formy. Mimo to jest bardzo przydatny w walce pod koszami, nie brak mu dynamiki, potrafi rzucić z dystansu. Na pewno jest kluczowym graczem Politechniki (trzeci strzelec - 9,1 pkt.). Kucharek, to kolejny gracz z rezerw, potrzebny w rotacji po licznych osłabieniach zespołu.

Majewski wraca do normalnej formy, Wołoszyn jest mocnym punktem zespołu. Kinnard ma duże pole do poprawy, tym bardziej, że zagramy najpewniej bez Lewisa. Ten ma być w składzie, ale wątpliwe, by grać musiał, także by mógł na normalnym poziomie.

Ponitka jest świetny, Nowakowski solidny, ale umiejętności i przede wszystkim doświadczenie naszych graczy wezmą górę. Nawet brak Lewisa nie powinien być zbyt widoczny przy odpowiedniej rotacji całym składem. Przewaga Awilu.

Statystyki zbiorcze: Politechnika: 30,4 pkt, 11,7 zb - Anwil: 17,9 pkt, 9,3 zb.

Środkowi: Pełka, Nowicki - Hajrić

Pełka gra na środku z konieczności, po kontuzjach Karwowskiego i Kolowcy. Nominalnie jest skrzydłowym. Potrafi kończyć akcje w "pomalowanym", rzuca z dystansu, nieźle broni i zbiera. Nowicki jest trzecim graczem z rezerw, nie ma jeszcze skończonych osiemnastu lat. Jest jedynym nominalnym środkowym, choć oczywiście warunki fizyczne ma mało imponujące. Przed nim lata nauki zawodowej koszykówki.

Edwards podobnie jak Lewis ma być w kadrze meczowej, ale jego występu raczej się nie spodziewamy. Skoro Hajrić poradził sobie znakomicie z Siarką, tym bardziej zrobi to w niedzielę w Warszawie. Rywale będą się od niego odbijać jak od ściany, gra tyłem do kosza i siła Seida będą atutem Anwilu.

Rywale mają dwóch graczy, ale jeden jest skrzydłowym, a drugi rozegrał w PLK dopiero 4 mecze. Forma Hajricia pozwala na kontrolowanie strefy podkoszowej nawet w pojedynkę. Ważne, by unikać fauli. Przewaga Anwilu.

Statystyki zbiorcze: Politechnika: 9,5 pkt, 5,7 zb - Anwil: 8,9 pkt, 5,4 zb.

Drużynowo jesteśmy lepsi w każdym elemencie. Nawet gra bez Edwardsa i Lewisa nie powinna mieć znaczenia. Politechnika jest bardzo mocno osłabiona, bo po kontuzjach Karwowskiego i Kolowcy nie ma pełnowartościowego centra. Anwil jest zdecydowanym faworytem.

Jeśli zagramy na normalnej mobilizacji i nie stanie się żaden kataklizm, spokojną wygraną zakończymy tę fazę sezonu.




Wasze komentarze: 0 | Dodaj komentarz

SPONSORZY:

Olimp Oxford Wzorcownia