Twierdza zburzona przez "Sokoła"

Autor: anwil.wloclawek.pl | 17-05-2016

Choć kibice zrobili prawdziwe piekło w Hali Mistrzów, to nasi koszykarze nie wytrzymali presji i ulegli Rosie Radom. Goście przez całe 40 minut kontrolowali mecz i wygrali 71:56.

Wiadomo było, że mecz nr 3 wywoła wręcz olbrzymie emocje i będzie kosztował obie ekipy wiele nerwów, ale można było przypuszczać, że to goście nie wytrzymają presji Hali Mistrzów, a włocławianie będą się czuć jak ryba w wodzie. Niestety w pierwszej kwarcie przegranej aż 8:23 było dokładnie na odwrót.

Obrona Anwilu nie przypominała czołowej defensywy w lidze, radomianie rozbijali ją z łatwością. Pierwsze 8 punktów zdobyli wyłącznie spod kosza, w dalszych fragmentach trafili 4/5 rzutów za 3 punkty (przy 1/6 Anwilu). Dość powiedzieć, że pierwsze punkty gospodarze zdobyli dopiero w swojej piątej akcji ofensywnej, było wtedy 2:6. Po kolejnych dobrych akcjach Adamsa i Sokołowskiego było już 2:11. Humory tylko na chwilę poprawiła nam trójka Jelinka, bo za moment tym samym odpowiedzieli Thomas i Jeszke. Niezłe wejście miał Hajrić, a wynik kolejną trójką ustalił Thomas.

W drugiej kwarcie Anwil się przebudził i toczył wyrównaną walkę. Problemem były faule, bo wcześniej po drugim musiał odpoczywać Dmitriew, za moment to samo przytrafiło się Tomaszkowi i Łączyńskiemu. Ale trójki Jelinka i Andjusicia oraz kontra "Łączki" zmusiły trenera Wojciecha Kamińskiego do wzięcia czasu (18:25).

Niestety po przerwie Rosa wróciła do swojej znakomitej gry. Dyrygował nią Thomas, a napędzali Sokołowski i Szymkiewicz. Były skrzydłowy Anwilu do długiej przerwy miał na koncie już 14 punktów. W grze ofensywnej włocławian było za dużo niedokładności, zaś w obronie nasi koszykarze często nie nadążali za rywalami. Po dwóch kwartach było 26:40 i gospodarze mieli twardy orzech do zgryzienia na druga połowę.

Trzecia kwarta była tak naprawdę ostatnią szansą Anwilu na odwrócenie losów meczu. Niestety włocławianie zamiast odrabiać straty i tę część przegrali (12:22). Rosa była lepsza właściwie w każdym elemencie, od obrony, po atak i zbiórki ofensywne. W naszej grze było za dużo chaosu i strat.

Jedynie początek był niezły, a błyszczał Tomaszek. Jednak im dalej w las tym gorzej. Wręcz fantastycznie grał Sokołowski, a w ofensywie dzielnie wspierał go Adams. Ku rozpaczy fanów Anwilu żadne próby, w tym wejście na parkiet Bartosza Diduszki, który wrócił do gry po kontuzji, nie przyniosły rezultatu. Bezradny był nawet Jelinek, a dzieła zniszczenia Anwilu dopełnił w ostatniej sekundzie kwarty Sokołowski, który trafił po kontrze Rosy. Po 30 minutach było już 38:62.

Ostatnia kwarta była jedynie formalnością. W końcówce Rosa ewidentnie odpuściła, oszczędzając siły na kolejny mecz, dzięki czemu Anwil odrobił część strat. Ostatecznie goście wygrali zasłużenie i prowadzą w półfinale 2:1. Anwil, który przegrał po raz pierwszy w Hali Mistrzów, w czwartek musi wygrać, jeśli chce zachować szanse na awans do finału. Początek mecz nr 4 o 17.50.

Anwil Włocławek - Rosa Radom 56:71 (8:23, 18:17, 12:22, 18:9)

Anwil: Jelinek 14, Andjusić 10, Tomaszek 9, Łączyński 8, Diduszko 5, Bristol 4, Stelmach 3, Skibniewski 2, Chyliński 1, Warszawski 0, Dmitriew 0.

Rosa: Sokołowski 26, Thomas 13, Adams 11, Szymkiewicz 6, Wika 6, Zajcew 5, Jeszke 3, Hajrić 1, Zegzuła 0, Schenk 0, Bonarek 0.




Wasze komentarze: 21 | Dodaj komentarz

Fighter 18-05-2016 17:59
Piąty mecz będzie decydujący bo Rosa swój plan już wykonała we Włocławku. Podobnie jak Anwil w Radomiu. Jutro raczej gładkie zwycięstwo Anwilu i wszystko wyjaśni się w Radomiu w niedzielę. Szkoda Skiby, ale Danilo z musu też dobrze rozgrywa. Druga sprawa za szybko się wyfaulowywujemy na początku każdej kwarty. Nie można każdej kontry na samym początku z założenia przerywać faulem, bo potem mają za darmo osobiste. Przez to musimy pod koniec kwarty za darmo wpuszczać ich pod kosz odsuwając się, żeby nie stawali na linii osobistych co chwilę. To duży błąd Igora. Więcej też trzeba grać pod kosz, to powinna być pierwsza opcja w ataku nawet na faul. Tak właśnie zagraliśmy w zwycięskim meczu ze Stelmetem i byli kompletnie zaskoczeni. Filipovski spodziewał się, że będziemy szukać gry z dystansu, a wpychaliśmy się głównie pod kosz albo trafiając albo zmuszając do fauli. A pod koszem Zastal a Rosa to jednak dwa różne światy. Jak się nie da wcisnąć pod kosz to dopiero ustawiać akcję na obwód. I grać szybko z kontry, bo to dużo łatwiejsze punkty niż mozolnie ustawiane zagrywki, gdy Rosa zdąży się ustawić w obronie. Jutro +15 Anwil i w Radomiu po zaciętej końcówce wywalczymy finał
siara 18-05-2016 10:48
ciekawe czy są już bilety w sprzedaży na 5 mecz?
WR 18-05-2016 10:40
Ja tam licze na trzydziestaka..........dla Rosy
siara 18-05-2016 09:17
Lepiej byc trolem niz oszołomem
Anwil forever 18-05-2016 02:09
Zluzujcie poślady siary i inne trole. Jutro rosa dostanie dwudziestakiem i w Radomiu powtórka z pierwszego meczu. Go Anwil!
Anwil_fan 18-05-2016 00:59
W to, że w czwartek wygramy nie wątpię, bo drugi tak słaby mecz już się nie przydarzy. Ale dobrze by było wygrać wysoko, żeby zyskać przewagę psychologiczną przed piątym decydującym meczem. Dziś jeden z najsłabszych meczów w sezonie. Teraz trzeba zagrać jeden z najlepszych i odnieść przekonywujące zwycięstwo i jedziemy zdobyć Radom po raz drugi. Bo nasz Anwil najlepszy w Polsce jest! Super oprawa dzisiaj i doping mimo niekorzystnego wyniku mimo wszystko głośny. Miejmy tylko nadzieję, że ze Skibą nic poważnego. Pozdrawiam prawdziwych kibiców Anwilu. W czwartek walczymy dalej!
jukos1908 17-05-2016 23:26
I juz kur... Wszyscy rozpaczaja kibice piknikowcy. Gramy dalej. 2 do 1 to nie 3 do 1. Jelinek lawa Danilo za niego . Mam nadzieje ze radom zagral mecz sezonu a nasz mecz sezonu jeszcze przed nami. Pozdro dla starej ekipy z mlyna I elkaesiakow z wloclavi. Czy wygrywasz czy nie ja I tak .......
GdzieAtak ? 17-05-2016 23:22
Anwil "no offense" Włocławek...
Tomek 17-05-2016 22:37
Masz rację Marcin. Widać było, że nie wytrzymali presji. Nic im nie wychodziło, nawet proste rzuty spod kosza bez obrony. Można powiedzieć, że takie mecze się po prostu zdarzają. Uważam jednak, że kawał dobrej roboty wykonał Kamiński i rozpracował systemy gry Milicicia. Rosa była doskonale przygotowana i w obronie i w ataku. W dodatku grali bez swojego dotychczasowego lidera. Ogromny szacun dla tej drużyny. Trzeba mieć nadzieję, że uda się wygrać w czwartek i pojechać na piąty mecz do Radomia. Szanse na choćby jeszcze jedno zwycięstwo wydają się niestety być znikome. No chyba, że Milicic wymysli coś przez te dwa dni i zaskoczy Kamińskiego. Martwi niestety kontuzja Skiby. Bez niego to już będzie naprawdę bardzo ciężko.
bami 17-05-2016 22:35
18 meczy bez porazki u siebie i ta kluczowa wtopa, szkoda bo tylko to bede pamietac
Kazimierz Wichura 17-05-2016 22:28
Wiedziałem, że się nie uda wiedziałem uhahaaaaa uhahaaaaa uhahaaaaa uhahaaaaa
Siara 17-05-2016 22:25
ale siara... :-(
czad 17-05-2016 22:24
patrzec nie moglem na ten mecz rosa kapitalnie w w obronie a anwil dno tyle wsadow dawno nie widzialem chyba najslabszy mecz w sezonie szkoda szkoda nawet jesli wyremisujemy to w rosie sil moze zabraknac
marcin 17-05-2016 22:19
Witam,Nie wytrzymali presji,sami my kibice tak na dmuchalusmy balonik.Takie mecze sie trafiają.Mimo wszystko uważam, że będzie dobrze, wygramy w czwartek a potem w piątym meczu to Rosa nie wytrzyma presji.pozdrawiam kibiców!
kazik wichura 17-05-2016 22:16
WIELKI SZACUN DLA SIARY ON TO PRZEWIDZIAŁ
AnwilGraćQrwamać 17-05-2016 22:11
A miałoby być tak pięknie
Ale nie z taką grą... WSTYD
siara 17-05-2016 22:06
DO TOMEK.......ja widziałem Rose
igi 17-05-2016 22:04
milicic dzisiaj dno
siara 17-05-2016 22:00
Ile pkt zdobył ten szósty zawodnik? Proponuje inny tytuł Sokół przeleciał Anwil no i w czwartek wszyscy na czarno
Ziooom 17-05-2016 21:59
Wy ku..y j..ane jak można bylo tak przegrac i grac jak ostatnie pi..dy. Mozna przegrać alr grac z jajaami a nie z pi...ami jak Wy. J..al Was pies. Wielka Twierdza się zesrala
Tomek 17-05-2016 21:58
Istna przepaść... Ciekaw jestem, co powiedzą teraz Ci wszyscy "fachowcy" widzący już Anwil w finale :)
Trochę pokory ludzie...

SPONSORZY:

Olimp RTV Euro AGD