Walka "Rottweilerów" i dramat Frasunkiewicza

Autor: anwil.wloclawek.pl | 15-05-2013

Każdy kibic Anwilu może być dumny ze swoich pupili, po tym jak zaprezentowali heroiczną walkę z PGE Turowem Zgorzelec. Niestety przegrywamy 0:2...

W obu meczach w Zgorzelcu włocławianie nie tylko nie położyli się na parkiecie, ale postawili ciężkie warunki faworyzowanemu Zgorzelcowi. Szczególnie bliscy byli sukcesu w drugim starciu, które ostatecznie przegrali 80:83. Poza samą porażką mieli wielkiego pecha.

Fatalną kontuzję odniósł w drugiej kwarcie znakomicie wówczas grający Przemysław Frasunkiewicz. Nieoficjalnie mówi się, że już nie zagra w tym sezonie i to bez względu na to, jak długo będziemy jeszcze emocjonować się meczami Anwilu.

Poniżej skrót meczu nr 2. Widzimy na nim także dramat Frasunkiewicza...




Wasze komentarze: 2 | Dodaj komentarz

andrzej 15-05-2013 23:52
Kontuzja Frasunkieicza jest wypadkową chamskiego zagrania Kuliga.Nie podszedł do kolego przeprosić Podszedł do serba Ziganiwicza serba brutala, brutala poklepala sie polecach (i swymienili czułości """Volime te"';Jest taka smutna prawda, że Anwil gdy sędziuje mm,u jede z sześsciu wyklętych Pajaców:rzekomo rozChwytywanytch w Bangladeuszu a wśród nich grona jest :CALIK:ćMIKIEWICZ:KUDLICKI:TRAWICKI"WłóDKOWSKI,ZAMOJSKI,ZIEMBICKI.To Ci pajace co okradają zespół z punktów.To Ćmikiewicz prz eszedł do porządku dziennego i poganiał Turów do szybkiej gry,kiedy fracunkiewicz wij się z bólu.Podbnych sytuacji było kilka.Indyjskich świętych krów na polskich parkietam mamy zawsze po trzech Nie omylny jest rzekomo tylko papież.Więć naszych pajaców wysłać do Watykanu.
caxx 15-05-2013 19:04
Znieść przepis o polakach -przez to mamy problem

SPONSORZY:

Olimp RTV Euro AGD